Zostań królową prezentów z Hebe
Zostań królową prezentów z Hebe

Zostań królową prezentów z Hebe

txt_top

Powiedz nam komu i dlaczego chciałbyś sprawić radość kosmetycznym upominkiem i zostań Królową prezentów z Hebe! Wygraj jedną z 6 kart upominkowych o wartości 300zł na zakupy w drogeriach Hebe i ciesz się idealnymi prezentami na Mikołajki. Dla siebie lub Twoich bliskich!

hebe_karta

Konkurs zakończony. Dziękujemy za udział!

Kartę upominkową o wartości 300zł na zakupy w drogeriach Hebe otrzymuje Patrycja z Nieborza (#11105) za odpowiedź:
Wyobraźcie sobie piękną kobietę, która porusza się z wdziękiem królowej, ma urodę księżniczki, przepiękne, długie, opadające na ramiona czarne włosy, ciepłe, brązowe oczy i uśmiech, którego pozazdrościłaby chyba każda kobieta. Codziennie rano wstaje, by przygotować mi śniadanie, powitać mnie radosnym "dzień dobry" i kubkiem gorącej herbaty. Każdego dnia daje mi wiarę w lepsze jutro i wierzy, że jestem najlepsza. Chciałabym, aby kosmetyczny upominek otrzymała najwspanialsza kobieta na całym świecie - moja mama! Nie wiem jak mogłabym jej podziękować za to, że przez 24 lata była zawsze, kiedy jej potrzebowałam i jest nadal - bez żadnego uciekania od problemów, unikania trudnych sytuacji. Gdybym tylko mogła, chciałabym zrobić dla niej wszystko co mogę, a taki upominek byłby dobrym początkiem podziękowań!

Kartę upominkową o wartości 300zł na zakupy w drogeriach Hebe otrzymuje Barbara z Żarczyna (#11172) za odpowiedź:
Znamy się od wielu lat. Mamy za Sobą mnóstwo niezapomnianych przygód. Jesteśmy dość intrygującym teamem. Mimo różnicy wieku rozumiemy się bez słów. To właśnie ONA nauczyła Mnie mówić. Prowadziła za rękę podczas stawiania pierwszych kroków. To dzięki niej gotuje wyśmienite potrawy, a serce Mojego lubego zostało zdobyte przez żołądek. To właśnie jej chce podarować kosmetyczny upominek. O kim mowa? Mam na myśli Moją niezwykłą BABCIĘ! Zdziwieni? CHWILECZKĘ! ;D To nie jest zwykła babcia z beretem na głowie i melisą w kubeczku. Moja babcia bardziej przypomina filmową bohaterkę "Czerwonego Kapturka XXI..".. Nazywam ją z siostrą "Babcią Paker". Uwielbia sport i malowanie paznokci. Jej ulubiony kolor to różowy. Jest zakochana w kwiatowych perfumach. Udziela się na forach internetowych. Prowadzi blok kulinarny. Jest aktywną fanką portali społecznościowych. Piecze fantastyczny sernik! Uwielbiam jej pozytywną energię, którą zaraża ludzi znajdujących się w promieniu kilku metrów. Przepadam za jej charakterem. Śmieszą Mnie jej żarty. BA! Rozmawia się nam owocnie.. Babcią często wpada do Mnie bez zapowiedzi na kawę i długie pooogaduchy. Często towarzyszy Mi podczas zakupów w centrum handlowym. Doradza się Nam w kwestii doboru kosmetyków. Nie myli komórki z pomieszczeniem na przetwory. To Ja pokazałam jej jak korzystać z technologi XXI wieku i pomalowałam jej jako pierwsza pazurki... To takie miłe, że mogę ją czegoś nauczyć. Wygrany prezent ją zachwyci..

Kartę upominkową o wartości 300zł na zakupy w drogeriach Hebe otrzymuje Małgorzata z Zabrza (#11089) za odpowiedź:
Łączy w sobie delikatność  i surowość, potrafi kochać na zabój i nienawidzić, uwielbia być adorowana..
Chciałaby królować w korporacji i być strażniczką domowego ogniska...
Jednego dnia kocha mężczyzn.. a drugiego jest ich największym wrogiem, bez wątpienia wnosi do mojego życia kolory, emocje i nowe doznania...
To co robi na co dzień dotyka mnie i inspiruje...
To ona...
Helena, moja przyjaciółka...
Pomóżmy odnaleźć jej to.. co zgubiła między rachunkami a codziennością...
Razem utwierdźmy ją w przekonaniu, że JEST WYJĄTKOWA...
Pomożecie ??

Kartę upominkową o wartości 300zł na zakupy w drogeriach Hebe otrzymuje Justyna z Przemyśla (#10903) za odpowiedź:
Mój małżonek jako "świeżoupieczony wojak" musiał zmienić fryzurę, na bardzo krótką. Teraz godziny spędza na poligonach musztrach i apelach na zewnątrz. Kosmetyki ochronne na pewno przydadzą mu się w te zimowe chłodne a nawet mroźne dni

Kartę upominkową o wartości 300zł na zakupy w drogeriach Hebe otrzymuje Katarzyna z Lędziny (#12081) za odpowiedź:
Taki upominek znalazłaby pod choinką moja Mama, która w grudniu wznosi się na wyżyny swoich talentów organizatorsko-logistycznych i pucuje, szoruje, dekoruje, piecze, smaży, miesza, wymyśla i to wszystko najchętniej sama "bo wy młodzi macie tyle obowiązków i zajęć". W tym ferworze walki Mama zapomina oczywiście o sobie i swoich potrzebach. I tu wkraczam ja, z fantastyczym podarunkiem i dołączonym liścikiem "Kochana Heleno! Znów się udało! Makowiec palce lizać, a śledzie jak u Okrasy. Wszyscy są najedzeni, zadowoleni i dopieszczeni, więc nic nie stoi na przeszkodzie byś i Ty wreszcie odpoczęła. Masz tu ode mnie prezent dzięki któremu będziesz mogła poczuć się nie tylko potrzebna, ale i piękna. Zrelaksuj się i ciesz się Świętami. Hohoho, Święty Mikołaj". Myślicie że Mama byłaby zadowolona?

Kartę upominkową o wartości 300zł na zakupy w drogeriach Hebe otrzymuje Ewa z Poznania (#11254) za odpowiedź:
Sama sobie dam! Tylko nie na mikołajki, a na gwiazdkę. Szczerze - bo ja uwielbiam takie karty prezentowe. Z jednej strony nie jest to bezmyślne dawanie pieniędzy. Ot tak sobie. Tego nie lubię, co sobie uświadomiłam dając kiedyś pewną sumę lekko niepełnoletniemu siostrzeńcowi, kiedy to zastnanawiałam się (nastolatek to w końcu), czy przepije (proza życia i znajomość mechanizmu funkcjonowania licealistów) , czy może nabędzie jednak - zgodnie z ciotkową sugestią - książkę... Bony są sugestią. Nabywam rzecz z sugerowanego sklepu, która mi się podoba i nie muszę udawać. Książkową (to co chcę, a nie to, co stoi na półce), urodową, kosmetyczną, biżuteryjną... I teraz tak, jak dostanę taki bon do Hebe od teściowej, to przełknę jakoś, że ona uważa, że jestem brzydka :) i zużyję to na likwidowanie cellulitu na pupie. A jak od męża - to będą takie kosmetyki, dzieki którym się zrobię na bóstwo :) Poza tym, taki bon to miód na moje wielkopolskie ja, które mówi zawsze w tej sytuacji: kochaniutka, oszczędzaj!!! Pomyś, dasz radę bez tego... Geny bismarckowskie wyłażą i marudzę. A tak, mówię im: wypad... I korzystam :) Komu daję? Powtórzę: Sobie, Ja mam na imię Ewa. I znów nikt nie będzie pamiętał o imieninach. Więc z zupełnie czystym sumieniem stwierdzam: prezent robię sobie sama :) I właśnie zaczynam go składać - bo ma być DUŻY! A co!